Projekty

AIMA – grupa gongowa

Wraz z przyjaciółmi prowadzimy regularnie Noce Gongów w Gliwicach, na ul. Młyńskiej 8.

Do grupy należą:

Marzena Tetłak-Jędruszek
Jestem architektem z zawodu, żoną Andrzeja i prowadzimy pracownię projektową ARJ Studio w Gliwicach. Jestem mamą dwóch cudownych córek Mai i Miki. Jako temperamentna góralka wychowana w Beskidzie Żywieckim jestem miłośniczką gór i natury. Uwielbiam wszelkie aktywności sportowe, górskie trekkingi, narciarstwo, wycieczki rowerowe, spływy kajakowe, pływanie oraz jogę. Przygodę z jogą rozpoczęłam w małej wiosce w północnych Indiach. Zaczęłam baczniej obserwować siebie i poszukiwać różnych form relaksu i rozwoju w sferze duchowej.
To zaowocowało studiami podyplomowymi w zakresie Ajurwedy – holistycznej koncepcji zdrowia. Następnym odkryciem były dźwięki gongów i mis tybetańskich. Fascynacja nimi doprowadziła mnie do ukończenia kursu gry na gongach i misach tybetańskich u Sławomira Sówki. Praca z energią, doświadczanie czystej świadomości daje mi dużo spokoju i radości w życiu, którą chciałabym się z Wami dzielić.

Iwona Delega
Od wielu lat podążam ścieżką rozwoju osobistego i duchowego. Zawsze czułam bliskość z muzyką, bo dawała mi ukojenie i radość. Kiedy spotkałam gongi, ich wibracje stały się dla mnie mostem do głębszego kontaktu z sobą i z uniwersum.
Na co dzień wspieram ludzi również indywidualnie – jako terapeuta energetyczny pomagam w odkrywaniu blokad, uwalnianiu ograniczających przekonań i odzyskiwaniu równowagi. Korzystam m.in. z radiestezji terapeutycznej (praca z Wyższym Ja), a także z muzykoterapii.
Prywatnie jestem mamą dwóch nastoletnich synów, co daje mi codziennie nową dawkę inspiracji i nauki. Kocham podróżować i odkrywać nowe miejsca, które poszerzają moje horyzonty. Uwielbiam spotykać ludzi i poznawać ich historie – każda z nich wnosi coś wartościowego do mojego życia. Od lat praktykuję jogę, która daje mi ugruntowanie i harmonię, a od trzech lat tworzę pełen miłości związek, który wspiera mnie na tej drodze.
Z ogromną radością dzielę się tym, co mnie samą wzbogaca i prowadzi do głębszego kontaktu ze sobą.

Agnieszka Mróz
Jestem pedagogiem, refleksologiem, prowadzę sesje terapii czaszkowo-krzyżowej, pracy z Wyższym Ja. Gram na gongach, ćwiczę Tai Chi, odkrywam jogę. Jestem poszukiwaczem dobrostanu, tropię napięcia i uczę się je puszczać, śledzę przepływy i szukam dla nich nowych, prostszych ścieżek, obserwuję ciało.
Robię to dla radości, inspiracji i życia w kontakcie ze sobą. Widzę, że to działa, widzę łzy, ulgę i uśmiech, widzę, że jesteśmy tacy sami w swoim zagubieniu, pomieszaniu myśli i chaosie emocji. I widzę jak to, co wzburzone się uspokaja, jak fale opadają, jak tworzy się przestrzeń błogości, ukojenia i spokoju.
Gongi kocham za drżenie, które przynoszą, za rytm i jego złamanie w nieoczekiwanym momencie, za to, że nigdy nie wiem, co się wyłoni, co zabrzmi, co dojdzie do głosu, ale wiem, że to co się pojawia jest ważne, że przyszedł czas, żeby to zobaczyć, poczuć i przytulić. I za ciszę, za ciszę pomiędzy i ciszę na koniec, ciszę, w której można trwać, zatopić się i tam pozostać.

Arkadiusz Chruściel
Zawodowo i w czasie wolnym pracuję z energią. Zawodowo ujarzmiam wysokie ciśnienia i energie gazów technicznych. Pracuję z nadmiarem własnej energii zanurzając się jesienią i zimą w otwartych wodach.
Przygoda z energią wewnętrzną rozpoczęła się dla mnie w 2005 roku zajęciami Chen Taijiquan w Akademii Dao. Zamieniła się w trwałą wędrówkę, która nadal trwa. Uczestnictwo w sesji gongów otworzyło nowy rozdział i pokazało mi nowe energie. Udział w warsztatach gongowych u Sławomira Sówki rozpoczął wejście w zupełnie inne przestrzenie. Proces wspomagały warsztaty oddechowe u Darka Małojło oraz pracy z Wyższym Ja u Izabeli Wołowiec. Nauka Jogi w Quaternity Institute pod okiem Sary Lilii Siemaszkiewicz, Lindity Girvin i Ani Drzewieckiej jest kolejnym krokiem jaki postawiłem na tej Drodze. Praca z gongami jest dla mnie i fascynacją i codzienną praktyką. Do charakterystycznych wibracji gongów chętnie wprowadzam elementy rytmu.

Do zobaczenia w przestrzeni dźwięku i ciszy!
AIMA